Blog

07.01.2020

Piotr Bazylko: Żyję sztuką w domu i w biurze

Piotr Bazylko od 20 lat jest partnerem w Bridge – firmie doradztwa strategicznego i komunikacyjnego. Ma za sobą ponad dziesięcioletnią karierę w prasie i w telewizji. Oprócz pracy, jego pasją jest kolekcjonowanie sztuki najnowszej. Od wielu lat prowadzi (wspólnie z Krzysztofem Masiewiczem) blog ArtBazaar, poświęcony kolekcjonowaniu sztuki najnowszej. Piszą też razem książki. Właśnie ukazała się ich najnowsza – „Przewodnik kolekcjonowania sztuki najnowszej 2”. W niniejszym wywiadzie, Piotr dzieli się osobistymi spostrzeżeniami na temat swojej największej pasji oraz przybliża czytelnikom zjawisko sztuki najnowszej.

Zacznijmy od podstaw: czym właściwie jest sztuka najnowsza?

Piotr Bazylko: Sztuka najnowsza to, w ogromnym skrócie, sztuka tworzona tu i teraz – sztuka z ostatnich kilkudziesięciu lat. To sztuka artystów i artystek zarówno młodych, którzy dopiero rozpoczynają swoją działalność, jak i tych uznanych, którzy tworzą od dawna. 

Ci, którzy z Tobą pracują mogą na co dzień obserwować Twoją pasję do sztuki. Na ścianach biura Bridge można zobaczyć ponad 60 obrazów, fotografii i rzeźb z Twojej kolekcji. Co jest dla Ciebie inspiracją do kolekcjonowania dzieł?

Kolekcjonowanie sztuki najnowszej jest dla mnie fascynujące dlatego, że jest to sztuka tworzona na naszych oczach – oddaje ona to, co nas cieszy i boli, fascynuje i denerwuje, zachwyca i przeraża. Celowo użyłem tych przeciwieństw, aby pokazać że sztuka najnowsza to żyjący organizm, który niczym lustro odbija to, co dobre i złe w naszych czasach. Czasami nawet wyprzedza rzeczywistość i daje nam wskazówki, co do tego, co powinniśmy zmienić. Sztuką interesuję się na co dzień. Żyję z nią w domu i w biurze. Moi wspólnicy, Magda Kowalska i Piotr Wysocki też mają w swoich gabinetach prace (które częściowo sami sobie wybrali), prace są też w innych pomieszczeniach biurowych. Moim osobistym sukcesem jest to, że, zapewne pod moim wpływem, i Magda i Piotr sami zaczęli kupować prace dla siebie. 

Czy istnieje jeden artysta, a może dzieło, które rozbudziło w Tobie pasję do sztuki?

Nie był to jeden artysta, a raczej proces dojrzewania do kolekcjonowania sztuki, który rozpoczął się od kolekcjonowania klasycznej, czarno-białej fotografii. Ale myślę, że dla mnie i dla mojego pokolenia taką zmianą w postrzeganiu sztuki najnowszej był debiut artystów z Grupy Ładnie – Wilhelma Sasnala, Rafała Bujnowskiego i Marcina Maciejowskiego. To oni pokazali w idealny dla mojego pokolenia sposób zmiany w Polsce, które dokonały się w „pierwszej dekadzie wolności i kapitalizmu”.  

A w jaki sposób natrafiasz na nowych, interesujących artystów?

Nie ma jednej drogi – ale na pewno jedna cecha jest ważna – trzeba mieć oczy i uszy otwarte. Na ciekawych artystów młodego pokolenia można trafić na pokazach studenckich, w galeriach, w muzeach, ale również i w Internecie. Na przykład Instagram jest świetnym miejscem poszukiwania nowych talentów. Poza tym trzeba mieć „otwarte uszy”, bo czasami o ciekawej artystce czy artyście można się dowiedzieć od innych kolekcjonerów. 

Kiedy masz przed oczami konkretne dzieło, co sprawia że to właśnie ono cię pociąga? Jaka tematyka najbardziej do Ciebie przemawia?

Sam nie wiem, co to sprawia. To jest trochę poza mną. Po prostu widzisz coś, co działa, co Cię porusza i wiesz, że to jest to. Nie zawsze od razu, bo czasami muszę zrozumieć kontekst tworzenia konkretnej pracy, ktoś musi mi wytłumaczyć zamierzenia artystki bądź artysty – oni sami lub galerzyści czy kuratorzy. Ale jeśli po tej dyskusji to zaskakuje, to też może być długa „przyjaźń” kolekcjonera z dziełem sztuki. Dziś sztuka często wymaga zrozumienia tego, co artyści mają na myśli. I to nie jest nic dziwnego. Coraz większej ilości rzeczy wokół nas nie rozumiemy od razu, zaskakują nas one i dopiero po czasie dowiadujemy się, po co powstały i jak działają. Dlaczego miałoby być inaczej ze sztuką?

A co do tematów, które mnie interesują to są to autoportrety (czyli po dzisiejszemu „selfie”), skomplikowana historia XX i XXI wieku w sztuce, związki sztuk wizualnych z muzyką (dlatego, że wydajemy z Krzysztofem Masiewiczem też płyty winylowe z muzyką artystów sztuk wizualnych w założonej przez nas wytwórni płytowej ArtBazaar Records), a na koniec, temat polski – godło, flaga, kontur Polski i inne atrybuty polskości w sztuce najnowszej, oczywiście głównie polskiej. 

Zastanawia mnie w jaki sposób odróżniasz sztukę od… „nie-sztuki”, jeśli taka w ogóle istnieje? Czy spotykasz sie z dziełami, które, Twoim zdaniem, sztukę tylko imitują?

Sztuka najnowsza to już nie tylko malarstwo, klasyczna rzeźba, czy fotografia. Artyści, tworząc tu i teraz, wybierają takie narzędzia, które są im najbliższe, które w najlepszy sposób oddają ich zamysł artystyczny i doprowadzają do zamierzonego celu. Tworzą rzeźby muzyczne (Bill Fontana), teledyski (choćby Józef Robakowski), akcje w przestrzeni publicznej z udziałem innych ludzi (Paweł Althamer), opowiadają sny (Piotr Bosacki), tworzą sztukę ze śmieci (David Hammons). Nie ma ograniczeń. Dlatego wszystko może być sztuką, choć oczywiście wszystko sztuką nie jest. Jak odróżnić w takim razie sztukę od „nie-sztuki”? Wydaje mi się, że sztuka po prostu musi na nas działać, dzieło musi do nas przemawiać, poruszać nas. Dziś sztuka nie musi być piękna, jak dawniej, gdy odwzorowywała rzeczywistość, tylko musi mieć treść. Po prostu, używając słów znanego polskiego malarza, ale i teoretyka sztuki, Andrzeja Wróblewskiego: „Sztuka musi działać!”.

W 2008 wraz z Krzysztofem Masiewiczem napisaliście Przewodnik kolekcjonera sztuki najnowszej, a już niedługo w księgarniach pojawi się jego druga część. Komu poleciłbyś te publikacje? 

Pierwszy przewodnik szybko się wyprzedał i stał się „białym krukiem” wydawniczym. Pomyśleliśmy, że skoro tak jest, to może trzeba napisać tę książkę na nowo. I napisaliśmy, dodając kolejne 11 lat doświadczeń kolekcjonerskich ( nawet, sumując, to – 22 lata). Książka nie jest podręcznikiem, ale przewodnikiem. Tylko czytelnicy zobaczą, gdzie ich zaprowadzi. Jest to książka dla osób zainteresowanych sztuką najnowszą, niekoniecznie dla osób z pasją kolekcjonerską. Bo nie każdy musi być kolekcjonerem, ale każdy może cieszyć się sztuką. Mam nadzieję, że książka każdemu w tym pomoże!

Książka Przewodnik kolekcjonowania sztuki najnowszej 2, autorstwa Piotra Bazylko i Krzysztofa Masiewicza dostępna jest w księgarniach w całej Polsce.

Rozmawiała Julia Sowińska